Minio bd7c8

Fot: Marek Zieliński / Super Express - link do artykułu, z którego pochodzi zdjęcie.

Rzecz dotyczy odcinka puszczanego w telewizji Takt TV cyklu pt. Służby, mafie i loże z dnia 30.05.2017:



Nie rozumiem rozprawiania p. Krzysztofa Dzierżanowskiego i p. Marcina Osadowskiego nad tymi nie-popartymi dowodami plotkami o rzekomej agenturalności p. Janusza Korwin-Mikkego, o których mowa w minutach 23:11-25:17. Zaznaczam, nie o to chodzi, by ciągle kadzić p. JKM, ale zawsze uważałam Takt TV za medium rzetelne, a tu taki numer. Odnoszę wrażenie, że forma dyskusji w tym fragmencie zakrawa o formę stosowaną w sporej części mediów głównego nurtu! Zwłaszcza, że p. Osadowski zaznacza, że nie chce powielać plotek, ale niedługo potem mówi:

Myślę, że do tego wszystkiego przyda się komentarz p. Janusza Korwin-Mikke. Tylko tak... według jego słów, jeśli będzie się bronił, to potwierdza. A jak nie będzie się bronił, to co? To nie zaprzecza, tak? Ale czy człowiek, który mówi o honorze i potrafi z symbolicznego liścia walnąć innego agenta, w ten sposób umocowuje się w tej całej strukturze i uprawdopodabnia czy też może maskuje? Czy nie jest agentem nie wiem. Panie Prezesie, później poprosimy o komentarz do tego.

Po co więc publicznie rozprawia na ten temat?

Natomiast po co p. Dzierżanowski zaczynał temat jednego z przyjaciół p. JKM jeśli nie chciał powiedzieć o kogo konkretnie chodzi?

Ja wiem jak jest, bo napisałam o tym cztery publikacje. Jednak ze względu na prośbę p. Osadowskiego podaję tu linki do rzeczonych publikacji, w których zamieściłam m.in. wypowiedzi zarówno p. JKM jak i innych, którzy znają go jeszcze z czasów PRL, oraz pod-strony z informacjami ze strony IPN:

Innymi słowy, p. JKM nigdy nie prowadził działalności agenturalnej dla nikogo - teraz też tego nie robi i nie zrobi tego w przyszłości!

 

Jak pamiętam, zawsze mówi, by nie przejmować się takimi plotkami (i ma rację). Tak też odpowiedział mi przedwczoraj w rozmowie telefonicznej kiedy mówiłam mu o tym fragmencie i dodał, że na prośby jak ta z nagrania nie będzie odpowiadać.

Mam nadzieję, że dzięki informacjom z moich publikacji p. Dzierżanowski i p. Osadowski nie będą mieć już żadnych wątpliwości, a tym samym zajmować się tą głupawą plotką i siać niepotrzebnej paniki!

Nawiasem mówiąc, radziłabym też olać plotki jakoby p. JKM "uwalał wszystkie inicjatywy działaczy swoich partii i kampanie wyborcze, bo woli brylować w tym systemie jako opozycjonista niż działać w prawicowym jako czynny polityk", "należał do masonerii", itp.!


Gdyby chodziło mu tylko o sławę, pieniądze, itp., po co by niemal każdego dnia zaiwaniał jak samochodzik ze swoją działalnością?