dl info Przenosiny OMON.pl na nowy hosting

Do momentu zakończenia procesu przenosin, niektóre funkcje (jak rejestracja nowych kont) mogą nie działać prawidłowo.

Przepraszamy za utrudnienia.


635881144445865461 a2d12 
 
Dr Mentzen na swoim profilu facebookowym w zabawny sposób skomentował nowe plany rządu na zmianę przepisów budowlanych. Poszedł o krok dalej i zaproponował kolejne „genialne” pomysły dla premier Szydło. 


Jak czytamy w portalu „Dziennik Gazeta Prawna” Zgodnie z projektem nowelizacji ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym wuzetki będą wydawane tylko wtedy, jeśli nieruchomość graniczy bezpośrednio z co najmniej jedną działką już zabudowaną.


Szacuje się, że tylko 30 proc. powierzchni Polski jest pokryte miejscowymi planami zagospodarowania przestrzennego – informuje „DGP”. Jeśli takich planów nie ma, to jedynym sposobem na wybudowanie czy to domu jednorodzinnego, czy całego osiedla, jest uzyskanie decyzji o warunkach zabudowy, czyli popularnej wuzetki.

Dzisiaj wydaje się je nawet wtedy, gdy na żadnej z działek bezpośrednio graniczących z nieruchomością nie ma zabudowań. Wystarczy, że znajdują w okolicy.

Według nowego projektu ma się to zmienić. Jeśli choć jeden bok naszego terenu o długości co najmniej 4 metrów nie graniczy bezpośrednio z zabudowaną już działką, to nie będzie szans, by się na nim pobudować.

Jeśli więc sąsiedzi jeszcze się nie pobudowali, to i my nie będziemy mogli. To samo dotyczy działek graniczących z drogami, parkami, lasami czy nieużytkami.

Tak na tą propozycję odpowiada dr Mentzen i proponuje kolejne „genialne” pomysły jak utrudnić ludziom życie.

Według Dziennika Gazety Prawnej nasz umiłowany rząd pracuje nad ciekawą zmianą w prawie budowlanym. Niezbędną do budowy domu decyzję o warunkach zabudowy będzie można otrzymać tylko wtedy, gdy nasz działka graniczyć będzie z inną już zabudowaną działką.

Dopóki sąsiad się nie wybuduje, sami domu nie postawimy.

qqwwww 5e8e8


Pozwolę sobie zaproponować kilka innych, idących w tym duchu regulacji:

– wydawanie pozwoleń na zakup samochodu, dopiero gdy zrobi to sąsiad
– wydawanie paszportów, dopiero gdy paszport uzyska sąsiad
– dopuszczenie do matury, dopiero gdy zda ją dziecko sąsiada
– wydawanie pozwoleń na prowadzenie działalności gospodarczej, dopiero gdy założy ją sąsiad

Już nie mogę się doczekać tego nowego rozdziału w historii stosunków pomiędzy sąsiadami…
To co sąsiad? Dawaj 50 tysięcy złotych, albo przez 10 lat się na tej działce nie wybuduję i będziesz miał pustą ziemię na grilla a nie domek na wsi!  
 
Powiązane: 
https://www.youtube.com/watch?v=j6fT8Oxjhk0
https://www.youtube.com/watch?v=st8kU19dd9A

Źródło: nczas.com / facebook.com / gazetaprawna.pl / wolnosc24.pl / youtube.com
Foto: facebook.com / renewalofmaine.com / pixabay.com
 


Kontrrewolucja informacyjna!

Masz ciekawe informację? Zarejestruj się i podziel się nimi!
Wystąp z inicjatywą i zostań liderem OMON-u w swoim mieście! Poszukujemy chętnych do współpracy na zasadzie oddolnego i niezależnego dziennikarstwa. Zbudujmy wspólną strukturę wiadomości regionalnych! 
Kontakt: 
 
"Zbuduj z nami naszą nową rzeczywistość".
https://www.youtube.com/watch?v=PFGbcwe7kec

OMON - skr. OUR MEDIA & OUR NEWS
0% Cenzury i Propagandy
50% Zysków dla Najaktywniejszych Użytkowników
100% Otwartego i Oddolnego Dziennikarstwa

OMON.pl to pierwszy portal informacyjny tego rodzaju w Polsce. Dzieli się ze swoimi najlepszymi użytkownikami połową zysków(50%) uzyskanych z reklam i darowizn pod koniec każdego roku kalendarzowego. 
Jest to nowatorska koncepcja otwartego i oddolnego dziennikarstwa, gdzie każdy ma szansę zamieścić dowolną wiadomość, materiał filmowy, zdjęcie itp.
Każdy zarejestrowany użytkownik ma również szansę ocenić dany artykuł i materiał, który przypadł mu do gustu i zasłużył na upublicznienie po przez przyznanie medalu. Użytkownicy z największą liczbą uzyskanych medali pod koniec roku kalendarzowego dostają odpowiedni procent z dochodów portalu, odpowiadający ich miejscu rankingowemu.
Charakter portalu odpowiada strukturze wojskowej, gdzie uzyskuje się odznaczenia i stopnie wojskowe, za określone działania związane z aktywnością na portalu jak i poza nim. Im większy stopień wojskowy(odpowiadający określonej liczbie medali), tym większe możliwości, uprawnienia i oddziaływanie w jakim kierunku ma się rozwijać portalu OMON.pl. Za wybitne osiągnięcia i od stopnia podoficerskiego można otrzymać odpowiednie odznaczenia i szarże do rąk własnych.
Portal ma stanowić alternatywę i przeciwwagę dla obecnych mediów głównego nurtu, gdzie informacje i wiadomości są kierowane i zatwierdzane odgórnie.
Portal OMON.pl daje całkowicie wolną rękę swoim użytkownikom, nie cenzuruje kontrowersyjnych treści, czy ciężkich tematów, które nie są poruszane przez mainstreamowe media, celowo bądź nie. 
OMON ma na celu zintegrować wokół siebie wszystkie niezależne środowiska, witryny, blogi, dziennikarzy, aby zbudować i wykreować zupełnie nową rzeczywistość, jak i jakość w polskiej przestrzeni medialnej.


Zapraszam do rejestracji pod moim linkiem polecającym.
http://omon.pl/index.php/rejestracja?invitecode=chemik87 
 
Jeżeli posiadasz Facebooka zapraszam do polubienia fanpage'a pod adresem: 
https://www.facebook.com/OmonPL 


DIpny1PW4AEq2Zz f4067 
 
Co najmniej skandalicznymi można nazwać komentarze użytkowników Facebooka pod wczorajszym artykułem Rosyjskiej Telewizji o ogólnoświatowym zasięgu Russian Today. Stacja ta bowiem opublikowała na swoim facebookowym fanpage'u informację dotyczącą upominania się przez Polskę , jak i Ministra Obrony Narodowej Antoniego Macierewicza rekompensaty finansowej za zniszczenia materialne i ludzkie dokonane przez Niemców na terenie Polski w czasie II Wojny Światowej. Komentarze pod artykułem zamieszczonym na Facebooku RT są zdumiewające, szokujące i skandaliczne dla Polaków!
   
LINK DO FB RUSSIAN TODAY: https://www.facebook.com/RTnews 
LINK DO ARTYKUŁU: https://www.rt.com/news/402007-poland-germany-wwii-reparations
 
Wielojęzyczna stacja telewizyjna o ogólnoświatowy zasięgu z siedzibą w Moskwie 4 września br. umieściła artykuł tytułując go "EU leaders trying to ‘erase’ Poland’s WWII drama from historical memory of Europe – Polish minister", jest to przywołanie słów Polskiego Ministra Obrony Narodowej Antoniego Macierewicza, który w 78. rocznicę zbombardowania Sulejowa powiedział:

"(...)przypominamy kanclerz Niemiec, prezydentowi Francji, wszystkim, którzy chcą wytrzeć z pamięci historycznej Europy dramat Polski." 

W samym tekście telewizja publikuje kolejny fragment wystąpienia Szefa MON:

"Zniszczone wsie i miasta mają prawo do prawdy o tym jak wyglądała obrona Europy i wartości europejskich w 1939 r. O tym, kto ich naprawdę bronił, a kto je niszczył". 

W dalszej części Russian Today twierdzi, że powyższy komentarz Antoniego Macierewicza jest reakcją na komentarz unijnego komisarza Fransa Timmermansa, który powiedział:

"Gdyby Niemcy były silniejsze, to Polska miałaby granice bardziej na zachodzie, a gdyby Rosja, to na wschodzie. UE nie odbiera suwerenności. Ona tworzy suwerenność dla Polski, której nie miała przez wieki". Natomiast rosyjska stacja telewizyjna w swoim artykule zręcznie omijając słowa Timmermansa, gdzie była wymieniana Rosja napisała w ten oto przemyślany i zmanipulowany sposób:

"Frans Timmermans, który powiedział że Polska może podziękować UE za większą suwerenność i wolność, jaką cieszy się dzisiaj aniżeli w ostatnich stuleciach, kiedy to kraj był pod częstym panowaniem obcych".

Russian Today cytuje także wypowiedź Polskiego Ministra Spraw Zagranicznych Witolda Waszczykowskiego mówiącego, że Polska przygotowuje swoje oficjalne stanowisko w sprawie reparacji z II WŚ w rozmowie z RMF FM: 
 
"Powinniśmy usiąść do poważnej rozmowy z Niemcami i zastanowić się, jak wybrnąć ze sprawy, że na relacje polsko-niemieckie cieniem rzuca się brak zadośćuczynienia za II wojnę światową"

"Fakt jest jednak taki, że Polska uległa zniszczeniu, dokonano tutaj straszliwych zbrodni i rekompensaty za to nie otrzymaliśmy". 
 
Następnie jest przywoływana kwota 1 bln. dolarów zadeklarowana przez Ministra Mariusza Błaszczaka za reparacje wojenne, której rząd może domagać się od Niemiec. Wymieniane jest także poparcie Polskiej Premier Beaty Szydło dla sprawy wypłacenia odszkodowań, która mówi że kraj po prostu szuka sprawiedliwości i podkreśla, że Polska jest "ofiarą II wojny światowej". Podkreślane są również oskarżenia o negowanie odpowiedzialności Niemców za zadane zniszczenia wojenne dla kraju, który widział Warszawę zrównaną z ziemią. 
 
W dalszej części RT wspomina, że prawicowy rząd Polski kwestionuje decyzję z 1953 r. uformowaną przez ówczesne władze komunistyczne, które zrzekły się roszczeń przeciwko Niemcom, twierdząc że umowa została zawarta w czasie ucisku przez Związek Sowiecki. Rosyjska stacja telewizyjna nadmienia jednak, że niektórzy polscy urzędnicy tacy jak Marek Magierowski są przeciwko jakimkolwiek żądaniom odszkodowawczym, mówiąc że Polska zrzekła się reparacji wojennych od Niemiec 8 sierpnia 1953 roku, a potwierdził to jeszcze parlament w 2004 r. i jest zgodne z prawem, a także prawnie wiążące. 
 
Przywoływana jest również opinia ekspertów prawa zatrudnionych przez Bundestag w niemieckiej izbie parlamentarnej. W ubiegłym tygodniu stwierdzili, że Polska nie ma żadnych praw do roszczeń o odszkodowanie za zbrodnie w II Wojnie Światowej, powołując się na "Konferencje dwa plus cztery" – zorganizowaną w 1990 roku. Traktat tam zawarty, "blokuje wszelkie żądania odszkodowawcze wobec Niemiec do dnia dzisiejszego" - zawiadamia Deutsche Welle, powołując się na Frankfurter Allgemeine Zeitung (FAZ). 
Polska "podczas negocjacji traktatowych przynajmniej w sposób milczący zrezygnowała ze swojego prawa do ich dochodzenia (roszczenia o odszkodowania)" - zdaniem ekspertów. Traktat z 1990 r. obejmował cztery siły, które zajęły Niemcy po zakończeniu II Wojny Światowej - Francję, Związek Radziecki, Wielką Brytanię i USA, które oficjalnie zrzekły się wszelkich praw, umożliwiając pełne przywrócenie suwerenności Niemiec. 
 
W artykule podaje się sondę przeprowadzoną przez niezależny Instytut Badań Rynkowych i Społecznych "IBRIS", w której rzekomo większość Polaków (51%) jest przeciwko takim roszczeniom wobec Niemiec, a poniekąd tylko 24% podziela żądania odszkodowawcze?! 
 
Russian Today podsumowując piszę, iż obecne naciski rządu Polskiego dla reparacji pojawiają się wraz z napięciem na linii UE - Warszawa w związku z reformami medialnymi, jaki i w sądownictwie czynionymi przez rząd Prawa i Sprawiedliwości, które jak twierdzą krytycy " naruszają standardy demokratyczne i praworządności". Prezydent Francji Emmanuel Macron oskarżył Polskę o "przeciwstawienie się interesom europejskim", podczas gdy Merkel nazwała Polskę "poważną kwestią". 

Globalna rosyjska telewizja piszę, że Polska to nie jedyny przykład kraju domagającego się roszczeń od Niemiec. Grecja zażądała bowiem od Berlina zapłacenia 329,4 mld. dolarów reparacji wojennych w 2015 r., które nie zostało wypłacone przez Niemcy. 
 
Na końcu artykułu RT prezentuje słowa ówczesnego rzecznika rządu, który powiedział: "W naszym zdecydowanym przekonaniu kwestie reparacji i odszkodowań zostały w sposób legalny i polityczny rozwiązane." 
 
Od
autora: Czyżby kwestia upominania się o odszkodowania za wyrządzone barbarzyństwo na tle moralnym, ludzkim i materialnym w czasie II WŚ zacieśniło współpracę między Grecją, a Polską i innymi krajami które nie dostały zadośćuczynienia od Niemiec?   
 
Poniżej Skandaliczne i póki co najpopularniejsze komentarze na Facebooku pod artykułem globalnej stacji telewizyjnej z siedzibą w Moskwie:  
 
PL: Polska zniszczyła życia milionów Niemieckich cywili po II WŚ. Robiąc tak, nie sądzę, żeby zasługiwali na jakąkolwiek rekompensatę. W rzeczywistości uważam. że Niemcy powinny srać na to i się śmiać domagając się z powrotem całych Prusów.
11111111 7c72b



PL:Polacy rżnęli tysiące Niemieckich cywilów polskich tylko za to, że byli Niemcami. To był powód inwazji Hitlera. Teraz przywyknij do tego Polsko.
 2222222 d5fc5 
  
 PL:Człowieku, byli karmieni łychą przez UE, a oni ciągle narzekają? Polska zachowywała się arogancko i była uparta przed II WŚ , mimo że nie miała takiej pozycji żeby tak robić. Po Wojnie Światowej wielu Polaków popełniało zbrodnie wobec wielu Niemieckich obywateli, którzy stawiali opór Polsce przez dziesięciolecia, jeśli nie wieków.
3333333 fecfe 
  

LINK DO FB RUSSIAN TODAY: https://www.facebook.com/RTnews 
LINK DO ARTYKUŁU: https://www.rt.com/news/402007-poland-germany-wwii-reparations
  
Źródło: RT.com / facebook.com 
Foto: twimg.com / blogspot.com / facebook.com
 


 Kontrrewolucja informacyjna!

Masz ciekawe informację? Zarejestruj się i podziel się nimi!
Wystąp z inicjatywą i zostań liderem OMON-u w swoim mieście! Poszukujemy chętnych do współpracy na zasadzie oddolnego i niezależnego dziennikarstwa. Zbudujmy wspólną strukturę wiadomości regionalnych! 
Kontakt: 
 
"Zbuduj z nami naszą nową rzeczywistość".
https://www.youtube.com/watch?v=PFGbcwe7kec

OMON - skr. OUR MEDIA & OUR NEWS
0% Cenzury i Propagandy
50% Zysków dla Najaktywniejszych Użytkowników
100% Otwartego i Oddolnego Dziennikarstwa

OMON.pl to pierwszy portal informacyjny tego rodzaju w Polsce. Dzieli się ze swoimi najlepszymi użytkownikami połową zysków(50%) uzyskanych z reklam i darowizn pod koniec każdego roku kalendarzowego. 
Jest to nowatorska koncepcja otwartego i oddolnego dziennikarstwa, gdzie każdy ma szansę zamieścić dowolną wiadomość, materiał filmowy, zdjęcie itp.
Każdy zarejestrowany użytkownik ma również szansę ocenić dany artykuł i materiał, który przypadł mu do gustu i zasłużył na upublicznienie po przez przyznanie medalu. Użytkownicy z największą liczbą uzyskanych medali pod koniec roku kalendarzowego dostają odpowiedni procent z dochodów portalu, odpowiadający ich miejscu rankingowemu.
Charakter portalu odpowiada strukturze wojskowej, gdzie uzyskuje się odznaczenia i stopnie wojskowe, za określone działania związane z aktywnością na portalu jak i poza nim. Im większy stopień wojskowy(odpowiadający określonej liczbie medali), tym większe możliwości, uprawnienia i oddziaływanie w jakim kierunku ma się rozwijać portalu OMON.pl. Za wybitne osiągnięcia i od stopnia podoficerskiego można otrzymać odpowiednie odznaczenia i szarże do rąk własnych.
Portal ma stanowić alternatywę i przeciwwagę dla obecnych mediów głównego nurtu, gdzie informacje i wiadomości są kierowane i zatwierdzane odgórnie.
Portal OMON.pl daje całkowicie wolną rękę swoim użytkownikom, nie cenzuruje kontrowersyjnych treści, czy ciężkich tematów, które nie są poruszane przez mainstreamowe media, celowo bądź nie. 
OMON ma na celu zintegrować wokół siebie wszystkie niezależne środowiska, witryny, blogi, dziennikarzy, aby zbudować i wykreować zupełnie nową rzeczywistość, jak i jakość w polskiej przestrzeni medialnej.


Zapraszam do rejestracji pod moim linkiem polecającym.
http://omon.pl/index.php/rejestracja?invitecode=chemik87 
 
Jeżeli posiadasz Facebooka zapraszam do polubienia fanpage'a pod adresem: 
https://www.facebook.com/OmonPL 


  77262660 shirt-large 1a3f1

Do kłótni, a następnie krótkiej bójki doszło w północnym Londynie, w dzielnicy Tottenham.


Z relacji jednego z użytkowników serwisu twitter.com wiemy, że biały mężczyzna został zaczepiony licznymi wyzwiskami przez czarnoskórego imigranta. Z dostępnych informacji wiadomo, że zaczepiany mężczyzna to Polak, który na co dzień żyje i pracuję na Wyspach Brytyjskich.

Materiał video:
https://www.youtube.com/watch?v=iM_ePAhLm4s

Przybysze z Północnej Afryki raczej nie spodziewali się tak radykalnej reakcji ze strony naszego rodaka.  Pewny siebie w grupie kolegów imigrant po chwili dostał mocną nauczkę od Polaka,  który nie pozwolił mu się obrażać.  
  
Komentarze z Twittera:
3333 58b7e 

 
Powiązane: 
https://www.youtube.com/watch?v=Ixb4hd31R7I https://www.youtube.com/watch?v=MFaYU87AgAE
https://www.youtube.com/watch?v=M1LqoUPjqRQ https://www.youtube.com/watch?v=jf07BcKVTKI


Źródło: polskieinformacje.pl / youtube.com 
Foto: bbc.com / youtube.com


Kontrrewolucja informacyjna!

Masz ciekawe informację? Zarejestruj się i podziel się nimi!
Wystąp z inicjatywą i zostań liderem OMON-u w swoim mieście! Poszukujemy chętnych do współpracy na zasadzie oddolnego i niezależnego dziennikarstwa. Zbudujmy wspólną strukturę wiadomości regionalnych! 
Kontakt: 
 
"Zbuduj z nami naszą nową rzeczywistość".
https://www.youtube.com/watch?v=PFGbcwe7kec

OMON - skr. OUR MEDIA & OUR NEWS
0% Cenzury i Propagandy
50% Zysków dla Najaktywniejszych Użytkowników
100% Otwartego i Oddolnego Dziennikarstwa

OMON.pl to pierwszy portal informacyjny tego rodzaju w Polsce. Dzieli się ze swoimi najlepszymi użytkownikami połową zysków(50%) uzyskanych z reklam i darowizn pod koniec każdego roku kalendarzowego. 
Jest to nowatorska koncepcja otwartego i oddolnego dziennikarstwa, gdzie każdy ma szansę zamieścić dowolną wiadomość, materiał filmowy, zdjęcie itp.
Każdy zarejestrowany użytkownik ma również szansę ocenić dany artykuł i materiał, który przypadł mu do gustu i zasłużył na upublicznienie po przez przyznanie medalu. Użytkownicy z największą liczbą uzyskanych medali pod koniec roku kalendarzowego dostają odpowiedni procent z dochodów portalu, odpowiadający ich miejscu rankingowemu.
Charakter portalu odpowiada strukturze wojskowej, gdzie uzyskuje się odznaczenia i stopnie wojskowe, za określone działania związane z aktywnością na portalu jak i poza nim. Im większy stopień wojskowy(odpowiadający określonej liczbie medali), tym większe możliwości, uprawnienia i oddziaływanie w jakim kierunku ma się rozwijać portalu OMON.pl. Za wybitne osiągnięcia i od stopnia podoficerskiego można otrzymać odpowiednie odznaczenia i szarże do rąk własnych.
Portal ma stanowić alternatywę i przeciwwagę dla obecnych mediów głównego nurtu, gdzie informacje i wiadomości są kierowane i zatwierdzane odgórnie.
Portal OMON.pl daje całkowicie wolną rękę swoim użytkownikom, nie cenzuruje kontrowersyjnych treści, czy ciężkich tematów, które nie są poruszane przez mainstreamowe media, celowo bądź nie. 
OMON ma na celu zintegrować wokół siebie wszystkie niezależne środowiska, witryny, blogi, dziennikarzy, aby zbudować i wykreować zupełnie nową rzeczywistość, jak i jakość w polskiej przestrzeni medialnej.


Zapraszam do rejestracji pod moim linkiem polecającym.
http://omon.pl/index.php/rejestracja?invitecode=chemik87 
 
Jeżeli posiadasz Facebooka zapraszam do polubienia fanpage'a pod adresem: 
https://www.facebook.com/OmonPL 


JKM 22556937004 e5b8b

Fot: by //www.flickr.com/people/39926655@N04?rb=1" style="box-sizing: border-box">Piotr Drabik from Poland (Janusz Korwin Mikke) [CC BY 2.0 (http://creativecommons.org/licenses/by/2.0)], via Wikimedia Commons.

Rzecz dotyczy odcinka puszczanego w telewizji Takt TV cyklu pt. Służby, mafie i loże z dnia 30.05.2017:

https://www.youtube.com/watch?v=XeZ633Gd-6Q

Nie rozumiem rozprawiania p. Krzysztofa Dzierżanowskiego i p. Marcina Osadowskiego nad tymi nie-popartymi dowodami plotkami o rzekomej agenturalności p. Janusza Korwin-Mikkego, o których mowa w minutach 23:11-25:17. Zaznaczam, nie o to chodzi, by ciągle kadzić p. JKM, ale zawsze uważałam Takt TV za medium rzetelne, a tu taki numer. Odnoszę wrażenie, że forma dyskusji w tym fragmencie zakrawa o formę stosowaną w sporej części mediów głównego nurtu! Zwłaszcza, że p. Osadowski zaznacza, że nie chce powielać plotek, ale niedługo potem mówi:

Myślę, że do tego wszystkiego przyda się komentarz p. Janusza Korwin-Mikke. Tylko tak... według jego słów, jeśli będzie się bronił, to potwierdza. A jak nie będzie się bronił, to co? To nie zaprzecza, tak? Ale czy człowiek, który mówi o honorze i potrafi z symbolicznego liścia walnąć innego agenta, w ten sposób umocowuje się w tej całej strukturze i uprawdopodabnia czy też może maskuje? Czy nie jest agentem nie wiem. Panie Prezesie, później poprosimy o komentarz do tego.

Po co więc publicznie rozprawia na ten temat?

Natomiast po co p. Dzierżanowski zaczynał temat jednego z przyjaciół p. JKM jeśli nie chciał powiedzieć o kogo konkretnie chodzi?

Ja wiem jak jest, bo napisałam o tym cztery publikacje. Jednak ze względu na prośbę p. Osadowskiego podaję tu linki do rzeczonych publikacji, w których zamieściłam m.in. wypowiedzi zarówno p. JKM jak i innych, którzy znają go jeszcze z czasów PRL, oraz pod-strony z informacjami ze strony IPN:

Innymi słowy, p. JKM nigdy nie prowadził działalności agenturalnej dla nikogo - teraz też tego nie robi i nie zrobi tego w przyszłości!

 

Jak pamiętam, zawsze mówi, by nie przejmować się takimi plotkami (i ma rację). Tak też odpowiedział mi przedwczoraj w rozmowie telefonicznej kiedy mówiłam mu o tym fragmencie i dodał, że na prośby jak ta z nagrania nie będzie odpowiadać.

Mam nadzieję, że dzięki informacjom z moich publikacji p. Dzierżanowski i p. Osadowski nie będą mieć już żadnych wątpliwości, a tym samym zajmować się tą głupawą plotką i siać niepotrzebnej paniki!

Nawiasem mówiąc, radziłabym też olać plotki jakoby p. JKM "uwalał wszystkie inicjatywy działaczy swoich partii i kampanie wyborcze, bo woli brylować w tym systemie jako opozycjonista niż działać w prawicowym jako czynny polityk", "należał do masonerii", itp.!


Gdyby chodziło mu tylko o sławę, pieniądze, itp., po co by niemal każdego dnia zaiwaniał jak samochodzik ze swoją działalnością?



sorostrump 45111 
 
Departament Bezpieczeństwa Wewnętrznego ogłosił, że Soros finansuje lewicową grupę Antifa, będącą domową organizacją terrorystyczną. Na stronie internetowej DHS możemy przeczytać, o tak zwanej grupie "antyfaszystowskiej", która koncentruje się na kwestiach "związanych z rasizmem, seksizmem i antysemityzmem". Petycja wzywająca prezydenta USA Donalda Trumpa, by uznał skrajnie lewicową Antifę jako organizację terrorystyczną, osiągnęła pułap 100 tys. podpisów. Tyle podpisów, według zasad ustalonych przez Baracka Obamę, jest niezbędne, by Biały Dom musiał oficjalnie zareagować na petycję.

  
Z raportu DHS wynika, że: Samodzielnie opisane grupy Antifa powstały w Stanach Zjednoczonych i w kilku większych miastach, takich jak Nowy Jork, Filadelfia, Chicago i San Francisco. Większość anarchistycznych grup z New Jersey jest związana z ruchem Antifa i przeciwstawia się rasizmowi i egzekwowaniu prawa. Grupy Antifa koordynują się regionalnie i uczestniczą w protestach. Są trzy luźno zorganizowane oddziały w New Jersey, znane jako North Jersey Antifa, South Jersey Antifa i HubCity Antifa New Brunswick. 28 marca doszło do ''małej wojny'' pomiędzy członkami grupy Antifa a zwolennikami Prezydenta USA podczas rajdu w Seaside Heights. Ze względu na wcześniejsze informacje o wydarzeniu w mediach społecznościowych, miejscowi i stanowi funkcjonariusze organów ścigania ograniczyli konflikt do minimum.

Ciągle trwają gwałtowne konfrontacje między członkami Antifa a białymi supremistami. 18 kwietnia, po Rajdzie Wolności Obywatelskich Patriotów w Berkeley, członek Antifa napisał: "Każdy hitlerowiec, który uderza, jest zwycięzcą''. 29 marca, w odpowiedzi na stanowisko Antifa w mediach społecznościowych, grupa milicji narodowych napisała Artykuł online, który mówił, że jeśli Antifa przejmie władzę to wolność słowa zostanie brutalnie stłumiona. Filadelfia Antifa korzystała z Facebooka, aby zachęcić swoich zwolenników do zakłócenia wydarzeń "Make America Great Again" w Filadelfii. Obecność Antify spowodowała, że władze przerwały imprezę z powodu problemów związanych z bezpieczeństwem.

11 lutego członkowie załogi, zaatakowali dwóch braci w barze w Nowym Jorku po obejrzeniu antyfaszystowskiej naklejki, z tyłu telefonu jednej z ofiar.  
 
Powiązane:
https://www.youtube.com/watch?v=RtGrg8_69D0 https://www.youtube.com/watch?v=sO0Zm4a04AM
https://www.youtube.com/watch?v=td-lor1xQ3I https://www.youtube.com/watch?v=y2Ww7-TpqXc

Delegalizacja
W treści petycji można przeczytać: „Terroryzm jest, w najszerszym znaczeniu, bezprawnym umyślnym użyciem przemocy jako środka do wywoływania strachu lub terroru, aby osiągnąć cel polityczny, religijny lub ideologiczny. Antifa raz po raz wykazała, że jest bardziej niż skłonna i zdolna do tego, by wypełnić te kryteria.”

„Prosimy prezydenta, by formalnie ogłosił Antifę jako krajową organizację terrorystyczną” – piszą autorzy w petycji. 

Obietnica Obamy

Administracja prezydenta Baracka Obamy zobowiązała się, że odpowie na każdą petycję, która na specjalnie przygotowanej stronie internetowej „We the People” zbierze 100 tys. podpisów. W trakcie urzędowania poprzedni prezydent zareagował na 321 z 323 petycji, które osiągnęły ten poziom. 

Administracja Donalda Trumpa jest bardziej powściągliwa i rozważała nawet zamknięcie witryny. Twierdziła, że jej działanie generuje wysokie koszty utrzymania. 

Radykalni antyfaszyści

Antifa to nieformalny, skrajnie lewicowy ruch, zrzeszający grupy określające się jako antyfaszystowskie. Chociaż, jak twierdzą jej członkowie, z Antifą nie jest związana żadna ideologia polityczna, to jednak główny trzon organizacji to socjaliści, anarchiści, antyrasiści i liberałowie. Członkowie Antify Polska sami określają się jako „grupę radykalnych antyfaszystów, mających na celu fizyczne i ideologiczne wyeliminowanie skrajnej prawicy jako siły politycznej”.

W USA Antifa uczestniczyła m.in. w zamieszkach w trakcie protestów organizacji „Black Lives Matter” i blokowała wystąpienia konserwatywnych mówców na uniwersyteckich kampusach. W kwietniu tego7 roku Departament Bezpieczeństwa Wewnętrznego w New Jersey uznał Antifę za organizację terrorystyczną. 

W Polsce członkowie Antify „wsławili się” próbami blokowania Marszów Niepodległości w 2011 i 2012 r., gdy doszło do konfrontacji fizycznej antyfaszystów z uczestnikami marszu i policją. 
 
Źródło: israelnationalnews.com / tvp.info / yournewswire.com / telewizjarepublika.pl / dhs.gov
Foto: imgur.com / tapwires.com


Kontrrewolucja informacyjna!

Masz ciekawe informację? Zarejestruj się i podziel się nimi!
Wystąp z inicjatywą i zostań liderem OMON-u w swoim mieście! Poszukujemy chętnych do współpracy na zasadzie oddolnego i niezależnego dziennikarstwa. Zbudujmy wspólną strukturę wiadomości regionalnych! 
Kontakt: 
 
"Zbuduj z nami naszą nową rzeczywistość".
https://www.youtube.com/watch?v=PFGbcwe7kec

OMON - skr. OUR MEDIA & OUR NEWS
0% Cenzury i Propagandy
50% Zysków dla Najaktywniejszych Użytkowników
100% Otwartego i Oddolnego Dziennikarstwa

OMON.pl to pierwszy portal informacyjny tego rodzaju w Polsce. Dzieli się ze swoimi najlepszymi użytkownikami połową zysków(50%) uzyskanych z reklam i darowizn pod koniec każdego roku kalendarzowego. 
Jest to nowatorska koncepcja otwartego i oddolnego dziennikarstwa, gdzie każdy ma szansę zamieścić dowolną wiadomość, materiał filmowy, zdjęcie itp.
Każdy zarejestrowany użytkownik ma również szansę ocenić dany artykuł i materiał, który przypadł mu do gustu i zasłużył na upublicznienie po przez przyznanie medalu. Użytkownicy z największą liczbą uzyskanych medali pod koniec roku kalendarzowego dostają odpowiedni procent z dochodów portalu, odpowiadający ich miejscu rankingowemu.
Charakter portalu odpowiada strukturze wojskowej, gdzie uzyskuje się odznaczenia i stopnie wojskowe, za określone działania związane z aktywnością na portalu jak i poza nim. Im większy stopień wojskowy(odpowiadający określonej liczbie medali), tym większe możliwości, uprawnienia i oddziaływanie w jakim kierunku ma się rozwijać portalu OMON.pl. Za wybitne osiągnięcia i od stopnia podoficerskiego można otrzymać odpowiednie odznaczenia i szarże do rąk własnych.
Portal ma stanowić alternatywę i przeciwwagę dla obecnych mediów głównego nurtu, gdzie informacje i wiadomości są kierowane i zatwierdzane odgórnie.
Portal OMON.pl daje całkowicie wolną rękę swoim użytkownikom, nie cenzuruje kontrowersyjnych treści, czy ciężkich tematów, które nie są poruszane przez mainstreamowe media, celowo bądź nie. 
OMON ma na celu zintegrować wokół siebie wszystkie niezależne środowiska, witryny, blogi, dziennikarzy, aby zbudować i wykreować zupełnie nową rzeczywistość, jak i jakość w polskiej przestrzeni medialnej.


Zapraszam do rejestracji pod moim linkiem polecającym.
http://omon.pl/index.php/rejestracja?invitecode=chemik87 
 
Jeżeli posiadasz Facebooka zapraszam do polubienia fanpage'a pod adresem: 
https://www.facebook.com/OmonPL 


JKM 22556937004 e5b8b

Fot: by //www.flickr.com/people/39926655@N04?rb=1" style="box-sizing: border-box">Piotr Drabik from Poland (Janusz Korwin Mikke) [CC BY 2.0 (http://creativecommons.org/licenses/by/2.0)], via Wikimedia Commons.

W poniedziałek 8.05.2017 p. Janusz Korwin-Mikke został skazany nieprawomocnym wyrokiem, wydanym w sądzie rejonowym w Śródmieściu (Warszawa), za pamiętne spoliczkowanie p. Michała Boniego z art. 222 par. 1 Kodeksu Karnego. Ma zapłacić 20.000 zł grzywny i został obciążony 3.300 zł kosztów procesu:

 

Co na ten temat mówią obaj Panowie?

Tutaj komentarze p. JKM do wyroku:

 

https://www.youtube.com/watch?v=Yd3VBgxk8VQ

https://www.youtube.com/watch?v=NFI5yXg4-H4

Wszystko zaczęło się 25 lat temu. 28.05.1992 jako poseł na Sejm p. JKM był jednym z inicjatorów uchwały lustracyjnej, w wyniku której powstała Lista Macierewicza, a p. Boni figurował na niej jako tajny współpracownik SB. Celem tej uchwały było odebranie możliwości szantażowania kogoś jego przeszłością w PRL. Kiedy p. JKM odczytał listę Macierewicza, p. Boni wyparł się jakichkolwiek związków z tym i publicznie go zwymyślał. Za to niesłuszne zwymyślanie p. JKM obiecał mu spoliczkowanie:

https://www.youtube.com/watch?v=HtUnULC08jI

 

Nie podawał i nie znał motywów współpracy p. Boniego z SB, zresztą nie miało to znaczenia (piszę wyżej o co chodziło w tej lustracji). W 2007r. p. Boni dostał propozycję wejścia do rządu p. Donalda Tuska i powiedział wtedy, że w 1985 pod wpływem szantażu podpisał deklarację współpracy z SB, lecz nigdy jej nie podjął. Cóż, zapewne wielu ludzi podejmowało ten krok pod wpływem szantażu, więc - powtarzam - w tym sprawy nie ma. Chodzi o to, że p. Boni nie dość, że niesłusznie zwymyślał p. JKM - i to publicznie, to jeszcze do ostatniej chwili go nie przeprosił za to. I o tym p. JKM cały czas mówi.

 

Z kolei p. Sławomir Cenckiewicz pisze na swoim blogu na portalu DoRzeczy (20.07.2014 12:05), cytując fragmenty artykułu p. Piotra Semki:

 

Z kolei Piotr Semka przypomina historię, która stoi za policzkiem, który wymierzył Janusz Korwin-Mikke Michałowi Boniemu. Cała historia zaczęła się podczas nocy teczek w czerwcu 1992 r. „Gdy zrobiłem ustawę lustracyjną, on [Boni – przyp. red.] pojawił się na mównicy sejmowej, nazwał mnie idiotą i oszołomem, że mogę go podejrzewać. Parę lat później przyznał się, że był agentem. Nie przeprosił mnie, więc gdy go spotkam, dam mu w mordę” – ta dosadna zapowiedź Janusza Korwin-Mikkego, ogłoszona 2 czerwca 2014 r. w wywiadzie udzielonym tygodnikowi „Do Rzeczy”, została wcielona w czyn. O ile ta wypowiedź była przytaczana przez wszystkie media, o tyle nikt nie poszukał cytatu Michała Boniego, który zaczął spór. Fakt, poszukiwania nie były łatwe – pisze Semka. W sejmowych stenogramach z maja, czerwca i lipca 1992 r. nie ma żadnego wystąpienia Boniego. A więc atak Boniego nie nastąpił z trybuny parlamentarnej. Jednak w tekście „Co to znaczy”, zamieszczonym 30 maja 1992 r. w „Życiu Warszawy”, Michał Boni napisał m.in.: „To, co obserwujemy obecnie, jest końcem pewnej formacji umysłowej. Jest końcem tego modelu polskiej inteligencji, jaki powstał po powstaniu styczniowym (…) Obrona wartości jest wyśmiewana, sejmowy błazen, jakim jest Janusz Korwin-Mikke, przywdziać może niepasujący do niego kostium Katona, oby się nie okazało, że kata”. Na pewno te zaczepki polityka liberałów zostały wtedy zauważone w środowisku J.K.-M. „Jak to z Bonim było” – w najnowszym „Do Rzeczy”.

 

Na jedno wychodzi - nawet jeśli p. Boni użył innych słów i zrobił to w prasie, a nie trybuny sejmowej.

 

Spoliczkowanie miało miejsce 11.07.2014 przed spotkaniem polskich CEPów w pałacyku MSZ. Zamiast porozmawiać z p. JKM w cztery oczy i wyjaśnić całą sprawę aż po jej korzenie sprzed 25 lat, p. Boni poszedł wypłakać się w Internecie:

Spotkanie posłów do PE w MSZ: powiedziałem "dzień dobry" posłowi Korwin Mikkemu, uderzył mnie w twarz. To nie jest normalne!! 

Spotkanie posłów do PE w MSZ - po spoliczkowaniu przez Korwina - za różne rzeczy już przepraszałem, z pokorą przyjmuję ataki! Ale jest granica!

Michał Boni - Twitter

Widać, że p. Boni bierze niesłuszne zwymyślanie p. JKM w 1992r. za błahostkę. Teraz jeszcze w komentarzu do wyroku imputuje rzecz następującą:

Wyrok w sprawie JKM: została zasądzona grzywna 20 tys. Nie chodzi o karę, tylko o zasady. Zasady wygrały.

Michał Boni - Twitter

Jakie zasady? Czy uważał on też za zasadne publiczne zbluzganie p. JKM w 1992r.?

Oto komentarze mające miejsce od razu na początku afery policzkowej:

 

https://www.youtube.com/watch?v=lhPp9vDaTlc

 
 
 
MSZ złożyło zawiadomienie do prokuratury, która uznała, że doszło do naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego i wystąpiła do PE o uchylenie immunitetu p. JKM. I uchylono mu immunitet w 2015r..

Mam nadzieję, że jego odwołanie się od wyroku z 8.05.2017 zakończy się dla niego pomyślnie.


Fot: By Slawek (here) [CC BY-SA 2.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0)], via Wikimedia Commons.

W swoim felietonie Nie ma miłości. Jest interes (3.06.2017 13:00 DoRzeczy) p. Rafał Ziemkiewicz próbuje niezgrabnie uzasadnić słabość ugrupowań antysystemowych w Polsce na przykładzie Narodowców, w tym Krzysztofa Bosaka, oraz p. Janusza Korwin-Mikkego i jego partii. W swojej odpowiedzi skupię się na tych drugich, bo działam trochę przy nich i dlatego lepiej ich znam.

W felietonie p. RAZ nawiązuje do związku między działaniem firmy i relacjami między pracownikami. Otóż zdaje się zapominać, że pracownik jakiejś firmy może być faktycznie rozkochany w innym pracowniku, ale może też mieć układy z nim w firmie lub poza nią (nic nie sugeruję pod adresem jego relacji z p. Pawłem Kukizem, bo nie znam żadnego na tyle - jednak myślę, że podał zły przykład), lub też uważać go rzeczywiście za fachowca i potrafić to uzasadnić.

Dlatego poniższy argument nie jest do końca trafny:

I czy sądzicie Państwo, że w normalnie działającej firmie będzie się w wypadku zmiany zarządu czy rady od naszego przykładowego haerowca czy pijarowca oczekiwać popełnienia seppuku czy demonstracyjnej dymisji na znak solidarności z prezesem, którego być może nawet nie znał i nie zamienił z nim więcej, niż parę zdań przy różnych oficjalnych okazjach, jak, nie przymierzając, ja z Kukizem?
 
Jak p. RAZ nazwałby wobec tego wszystkiego postawę p. Stanisława Michalkiewicza, który odszedł z UPR razem z p. JKM? Jeden z komentarzy p. Michalkiewicza na ten temat opublikowano w artykule Odchodzę z Korwinem (20.10.2009 prokapitalizm.pl).

Dobrze działające firmy, w których pracownicy mają coś do powiedzenia, p. RAZ porównuje do krajów z udaną demokracją. Które konkretnie kraje ma on na myśli? Mogę tylko powiedzieć, że jedynym znanym mi krajem z udaną demokracją jest Szwajcaria. Tam jest prywatne szkolnictwo i nawet jeśli u władzy znajdzie się jakiś łajdak lub miernota, to nie ma on jak zmarnować rozumu obywateli i dzięki temu jest mniej indoktrynacji. Dlatego tamtejsi obywatele rzeczywiście nadają się, powiedzmy, by rządzić i nie dają sobie włazić na głowę. Przykładowo większość Szwajcarów jest przeciwko wstąpieniu ich kraju do Unii Europejskiej - mimo, że większość szwajcarskiej klasy politycznej jest za przyłączeniem kraju do UE. Niestety, w większości krajów jest inaczej, przykładem jest Polska. Większość obywateli od ponad 20 lat daje się co wybory robić w konia tej samej ekipie, rozdymającej podatki i biurokrację - a część tej ekipy dokonuje niezłych przewałów. No i nie wolno zapomnieć, że Szwajcarię ominęły zawirowania IIWŚ i nie przetrzebiono ich środowisk inteligenckich. Przecież, jak pamiętamy z historii Polski, hitlerowcy zaczęli mordowanie obywateli Polski od wyniszczenia naszych środowisk inteligenckich.

W swojej argumentacji fenomenu Kukiz15 p. RAZ robi niestety kilometrowe dziury. Otóż ruch p. Kukiza jest w sejmie dzięki kilku składowym. Przede wszystkim nie ma jednolitego programu, a część działaczy ma poglądy nie-prawicowe i chce wprowadzać takowe postulaty w Polsce. Toteż ma większe szanse u społeczeństwa, którego większość chce socjału, itp., oraz boi się radykalnych zmian proponowanych przez partie p. JKM - od UPR po Wolność - i dosadnych wypowiedzi jego samego. Dlatego też publiczna część mediów częściej dopuszcza do głosu Kukiz15 niż działaczy partii p. JKM z nim włącznie.

W przypadku tych drugich p. RAZ ślizga się na całego. Wydaje się on zwracać uwagę bardziej na ilość niż na jakość i pomijać działalność edukacyjną prowadzoną przez p. JKM i innych działaczy jego partii skoro wysuwa wniosek, że:

Jeśli ktoś nie rozumie, że lepiej mieć dziesięć procent w dobrym, wspólnym interesie niż być stuprocentowym bankrutem, to trudno.

Jego argument jest jak kulą w płot.

Nawiasem mówiąc, jest wielu działaczy prawicowych, których forma działania jest łagodniejsza. Czemu o nich nie słychać i czemu publiczna część mediów praktycznie ich ignoruje? Niestety, bywanie właśnie w nich zwiększają szanse zaistnienia w przestrzeni publicznej. Jednak sporo z nich zaprasza do swoich programów polityków m.in. w jakiś sposób wyrazistych, a ich kwalifikacje, oraz intencje i czystość idei wydaje się uważać za sprawy drugorzędne. Dlatego z prawicowego środowiska praktycznie tylko p. JKM się tam przebija ze względu na swoją wyrazistość.
 
Ciągle to powtarzam. W gimnazjum jeszcze nie wiedziałam o p. JKM, ale w mojej trzeciej klasie miałam pewnego nauczyciela prawicowca, który przekonał mnie do prawicowych poglądów i był niemal tak samo wyrazisty jak p. JKM i nie bawił się zbytnio w poprawność polityczną - spodobało mi się to. Wtedy na kilku lekcjach języka polskiego przerabialiśmy Folwark zwierzęcy i niemiłosiernie wkurzało mnie jakim cudem świnie dają radę robić resztę zwierząt w konia i są. Prawdę mówiąc nigdy nie byłam tak wkurzona jak podczas lektury tej książki. Dlatego od tamtej pory byłam bardziej krytyczna do sceny politycznej i czekałam na polityków, którzy przeprowadziliby na niej gruntowne prawicowe sprzątanie. Jednym z nich jest właśnie p. JKM.

Czytałam wspomniane w felietonie p. RAZ Polactwo i pamiętam, że on sam określa tam większość jako wyznającą zasadę, którą można streścić cytatem "niech wyschnie źródło w górach, byleby mi płynęła woda w miejskich rurach". Skąd więc jego zdziwienie na to jak sporo ludzi w elektoracie rozumuje?


metro Wawa 235e7

 

Portal Warszawa w Pigułce otrzymał informacje o przykrym incydentu, do którego doszło w metrze na stacji Marymont. Do wagonu wsiadł starszy mężczyzna, najprawdopodobniej pijany oraz osoba niepełnosprawna z opiekunem, którzy następnie zajęli dwa ostatnie wolne miejsca siedzące.

Słowa mężczyzny sugerują, że też chciał tam usiąść. Zaczął wyzywać obu mężczyzn,, oraz ludzi siedzących obok nich - wszyscy wokół byli zszokowani. Prawie doszło do rękoczynów, ale jeden z pasażerów pomiarkował i pomógł wyprowadzić osobę niepełnosprawną z wagonu. Natomiast awanturnik nie przestawał i wypytywał pozostałych czy oni także nie chcą wysiąść.
 
 

Co prawda awanturnikowi też mogło coś dolegać - są schorzenia niewidoczne i dlatego potrzebował usiąść, ale wtedy trzeba przynajmniej kulturalnie poprosić o ustąpienie miejsca! Natomiast nic nie usprawiedliwia takiego zachowania jakie on zaprezentował - i to w miejscu publicznym! A z pasażera który pomógł niepełnosprawnemu mężczyźnie powinno się brać przykład! Co prawda lepiej by było, gdyby wyprowadzono awanturnika, ale - póki co - lepiej że niepełnosprawny Pan został wyprowadzony dla swojego bezpieczeństwa, bo tamtemu awanturnikowi mogło coś strzelić do głowy!



JKM 22556937004 e5b8b

Fot: by //www.flickr.com/people/39926655@N04?rb=1" style="box-sizing: border-box">Piotr Drabik from Poland (Janusz Korwin Mikke) [CC BY 2.0 (http://creativecommons.org/licenses/by/2.0)], via Wikimedia Commons.

Rzecz dotyczy odcinka puszczanego w telewizji Takt TV cyklu pt. Służby, mafie i loże z dnia 30.05.2017:

https://www.youtube.com/watch?v=XeZ633Gd-6Q

Nie rozumiem rozprawiania p. Krzysztofa Dzierżanowskiego i p. Marcina Osadowskiego nad tymi nie-popartymi dowodami plotkami o rzekomej agenturalności p. Janusza Korwin-Mikkego, o których mowa w minutach 23:11-25:17. Zaznaczam, nie o to chodzi, by ciągle kadzić p. JKM, ale zawsze uważałam Takt TV za medium rzetelne, a tu taki numer. Odnoszę wrażenie, że forma dyskusji w tym fragmencie zakrawa o formę stosowaną w sporej części mediów głównego nurtu! Zwłaszcza, że p. Osadowski zaznacza, że nie chce powielać plotek, ale niedługo potem mówi:

Myślę, że do tego wszystkiego przyda się komentarz p. Janusza Korwin-Mikke. Tylko tak... według jego słów, jeśli będzie się bronił, to potwierdza. A jak nie będzie się bronił, to co? To nie zaprzecza, tak? Ale czy człowiek, który mówi o honorze i potrafi z symbolicznego liścia walnąć innego agenta, w ten sposób umocowuje się w tej całej strukturze i uprawdopodabnia czy też może maskuje? Czy nie jest agentem nie wiem. Panie Prezesie, później poprosimy o komentarz do tego.

Po co więc publicznie rozprawia na ten temat?

Natomiast po co p. Dzierżanowski zaczynał temat jednego z przyjaciół p. JKM jeśli nie chciał powiedzieć o kogo konkretnie chodzi?

Ja wiem jak jest, bo napisałam o tym cztery publikacje. Jednak ze względu na prośbę p. Osadowskiego podaję tu linki do rzeczonych publikacji, w których zamieściłam m.in. wypowiedzi zarówno p. JKM jak i innych, którzy znają go jeszcze z czasów PRL, oraz pod-strony z informacjami ze strony IPN:

Innymi słowy, p. JKM nigdy nie prowadził działalności agenturalnej dla nikogo - teraz też tego nie robi i nie zrobi tego w przyszłości!

 

Jak pamiętam, zawsze mówi, by nie przejmować się takimi plotkami (i ma rację). Tak też odpowiedział mi przedwczoraj w rozmowie telefonicznej kiedy mówiłam mu o tym fragmencie i dodał, że na prośby jak ta z nagrania nie będzie odpowiadać.

Mam nadzieję, że dzięki informacjom z moich publikacji p. Dzierżanowski i p. Osadowski nie będą mieć już żadnych wątpliwości, a tym samym zajmować się tą głupawą plotką i siać niepotrzebnej paniki!

Nawiasem mówiąc, radziłabym też olać plotki jakoby p. JKM "uwalał wszystkie inicjatywy działaczy swoich partii i kampanie wyborcze, bo woli brylować w tym systemie jako opozycjonista niż działać w prawicowym jako czynny polityk", "należał do masonerii", itp.!


Gdyby chodziło mu tylko o sławę, pieniądze, itp., po co by niemal każdego dnia zaiwaniał jak samochodzik ze swoją działalnością?



Nadzieja Korwin-Mikke 8b6f9
JKM 22556937004 e5b8bNajmłodsza córka pana Janusza Korwin-Mikkego - sześcioletnia Nadzieja - poszła w tym roku do zerówki. Kiedy zaprowadza swoją pociechę na zajęcia lub odbiera ją z nich (co nie zdarza się zbyt często z racji jego działalności w Parlamencie UE), wzbudza spore zainteresowanie zapewne z racji ojcostwa w tak sędziwym wieku. I to nie tyle wśród rodziców jej kolegów i koleżanek, oraz nauczycieli, ale i samych dzieci - zwłaszcza koleżanek. Jak powiedział mi mój informator, kiedy w ostatnim tygodniu p. JKM odbierał dziewczynkę z zerówki, jedna z jej koleżanek z klasy nie omieszkała jej powiedzieć - i to bezpośrednio przy nim - "chciałabym mieć Kena jak twój tata, przynajmniej nie jest taki chudy jak ten blond Ken, co dostałam go na gwiazdkę", a inne koleżanki podchwyciły ten temat. Zaciekawiona napisałam do p. JKM w całej sprawie, a on po prostu uśmiechał się rozbawiony mówiąc, że trzeba pomyśleć czy nie byłby to dobry pomysł na promocję i dodał, że teraz sama Nadzieja ciągle mu szczebiocze, że też by chciała, bo mogłaby przebierać go w kolorowe ciuszki.

PS. Prima Aprilis :)! Wszelkie opisane w tekście wydarzenia są zmyślone. Artykuł i załączone do niego zdjęcie Nadziei Korwin-Mikke zostały opublikowane za zgodą p. JKM i jego żony.

Fot 1: fragment zdjęcia z Janusz Korwin Mikke - Facebook (5.08.2017).
Fot 2: by //www.flickr.com/people/39926655@N04?rb=1" style="box-sizing: border-box">Piotr Drabik from Poland (Janusz Korwin Mikke) [CC BY 2.0 (http://creativecommons.org/licenses/by/2.0)], via Wikimedia Commons.